Skończyło się “paliwo” dla biznesu? Emocja – paliwo XXI wieku
Nasza ekipa komunikuje się z licznymi przedsiębiorcami i dyrektorami z różnych sektorów biznesu, szczególnie z branży HoReCa, pochodzących z różnych regionów naszego kraju. Daje nam to możliwość wyciągnięcia pewnych wniosków i opisania trendów.
Co zwykle słyszymy? Narzekania i opowieści o tym, jak wszystko idzie źle, o braku gości, o poważnym spadku na rynku oraz o tym, że ludzie rzadziej zamawiają jedzenie do domu. I jeszcze dziesiątki innych powodów, dla których ich biznesy nie radzą sobie dobrze.
Ale są też tacy, którzy przeciwnie, mogą się pochwalić wzrostem. Są spokojni i pewni jutra.
Nie będziemy tutaj szczegółowo opisywać jednych czy drugich. Pozwólmy sobie jednak podzielić refleksjami na temat przyczyn takiego podziału i co nas skłoniło do takich przemyśleń.
Nasz projekt HELLO DREAM produkuje słodycze z wróżbami i życzeniami (czekolada, ciastka, czekoladowe orzechy, cukierki), każdy produkt z unikalnym, kreatywnym i pozytywnym tekstem. Są świetne, aby podarować je jako komplement dla gości w kawiarniach, kawiarniach, punktach kawowych, restauracjach, hotelach, biurach sprzedaży, salonach piękności, fryzjerach, firmach turystycznych i wszędzie tam, gdzie odbywa się komunikacja z klientem. Wiele miejsc już cieszy swoich gości, a w praktyce okazały się świetnym narzędziem do zaskoczenia i dodania pozytywnych emocji.
Nie byłoby obiektywne oceniać przedsiębiorców, opierając się na tym, czy zdecydowali się użyć naszego produktu, czy nie. Ale rozmawiając z nimi na ten temat, udało nam się przeprowadzić swoiste badanie, jak oni uważają, jak ważne jest zaskakiwanie i dawanie pozytywnych emocji swoim gościom.
Wielu z nich w ogóle nie operuje takimi kategoriami i nie widzi wartości w emocjonalnym aspekcie. Twierdzą, że chodzi tylko o produkt firmy, a nie o jakieś tam pozytywne emocje czy efekty WOW. Okazuje się, że w XXI wieku niektórzy jeszcze myślą w tych kategoriach.
Nie jest tajemnicą, że rynek można porównać do żywego organizmu, który ciągle ewoluuje. I wygrywają ci, którzy są zdolni zmieniać się razem z nim, a nie ci, którzy nadal myślą kategoriami lat dziewięćdziesiątych.
Dziś potrzebujemy więcej przedsiębiorców w naszym kraju, którzy by patrzyli na biznes nie tylko z perspektywy korzyści tu i teraz, ale patrzyli kilka kroków do przodu. Konkurencja rośnie, nie wystarczy już tylko dać klientowi to, czego oczekuje, ale potrzeba dać coś więcej, aby zbudować długoterminowe relacje. Wysoki poziom nasycenia rynku będzie tym lakmusowym papierkiem, który wskaże, kto zasłużenie nazywa się przedsiębiorcą.
Jest kategoria tych, którzy nie zmienią swojego podejścia i po prostu opuszczą rynek. I są ci, którzy rozumieją, że teraz, aby pozostać w siodle, potrzeba nawet czegoś więcej niż jakościowy produkt czy usługa, dobra kawa, smaczne jedzenie, właściwy design, interesujący koncept i nieskazitelna obsługa. Teraz, okazuje się, tego już za mało.
Budowanie relacji z klientem, tworzenie emocjonalnych więzi, zaskakiwanie, dawanie im czegoś więcej niż oczekują – to klucz do sukcesu.
Bilbordy, reklamy zewnętrzne, banery, reklamy w internecie, ulotki, płatne artykuły, posty w mediach społecznościowych, zniżki, konkursy – wszystko to może dać krótkotrwały efekt, ale tylko nieliczni zaczynają rozumieć, że bardziej efektywne jest inwestowanie w ciągłe doskonalenie obsługi klientów. To właśnie to uruchamia „marketing szeptany” – jedyną gwarancję długoterminowego sukcesu. Czy masz wiele rzeczy, o których klient chciałby opowiedzieć swoim znajomym?
Wielką firmę buduje klient mile zaskoczony, na tyle, że opowie o tym przyjaciołom, rodzinnie i znajomym.
Przedsiębiorcy, którzy planują nie tylko w obrębie dwunastu miesięcy, ale potrafią patrzeć znacznie dalej, doskonale to rozumieją.
I tak, oczywiście, aby się zmieniać, trzeba inwestować. Nawet jeśli założyć, że w krótkim okresie takie inwestycje przynoszą, wydawałoby się, minus, to w perspektywie to się opłaca częścią rynku i tym, w co firma się przekształci.
Stając на drodze klientocentryczności, jesteś skazany na sukces.
Inwestycje w obsługę klientów to inwestycje, a nie bieżące wydatki.
To nie nasza opinia. To powiedział Tony Hsieh. Wyszukajcie. To założyciel firmy wartej ponad miliard dolarów. Zresztą, polecamy przeczytać jego książkę “Delivering Happiness: A Path to Profits, Passion, and Purpose”.
Jesteśmy przekonani, że z czasem w kraju pojawią się nawet takie firmy, które zrozumieją, że wysłanie kwiatów swoim klientом – to też jest skuteczne. Wystarczy trochę szersze spojrzenie na efektywność.
Czytając ten krótki artykuł, zgodzi się z nami wielu, głównie nie zapomnijcie, że:
“Znać drogę i nią iść to nie to samo.”
Morpheus, “Matrix”
Nasza drużyna, swoją drogą, będzie kontynuować produkcję i doskonalenie naszych słodyczy z wróżbami, abyście zawsze mieli wybór, czym zaskoczyć swoich gości.